Upadek znanego celebryty.

170  tysięcy zł wypłat bankomatowych z kasy fundacji zasilanej darowiznami ludzi w ramach 1%  z podatku.
Wypłat nigdzie nie rozliczonych. Płacenie kartą z fundacji za wczasy, biżuterię,  perfumy, markowe ubrania za ponad 30 tys. zł.
Tak wyglądał ostatni rok działalności w fundacji Kidprotect.pl Jakuba Śpiewaka, znanego celebryty bardzo często zapraszanego
przez media do różnych programów i rządzących na różne konferencje i już mocno rozpoznawalnego.  Co poszło nie tak?
Sam wyznał na swoim blogu , że zgubiła go pycha i niefrasobliwość:

„Jestem o tym przekonany, że moje karygodne działania wynikały z niefrasobliwości, bałaganiarstwa, bezmyślności i – jak pisałem w swoim tekście – zachłyśnięcia się pewnym blichtrem oraz próżności i pychy, które  sprawiają, że zrodziła się we mnie myśl, że “wolno mi więcej”, choć przecież wolno mi było mniej.”

Ale ja nie uważam by była to cała prawda, że zawiódł tylko Jakub Śpiewak.  Uważam, że  zawiodła tutaj także KONTROLA wydawania publicznych pieniędzy. Niestety powszechna przypadłość w naszym kraju. Tworzy się instytucje, partie, firmy, fundacje, stowarzyszenia, które w statucie mają organy kontrolujące zarząd, ale one… nie funkcjonują.  W ogóle nie realizują swoich statutowych zadań.

Nie będę rzucała kamieniami w Jakuba. To on założył tą fundację z niczego i wszystko co ona osiągnęła zawdzięczamy jemu. Przez 10 lat swojej działalności zrobił naprawdę wiele i zasłużył na odpowiednie do tego wynagrodzenie, dużo większe niż te 170 tys.  , wczasy i zbytki. Jego problem leży w tym, że go oficjalnie sobie nie zapewnił.  Szkoda też, że zamierza wycofać się z publicznej działalności. Nie widzę bowiem nikogo kto by przejął po nim tą ważną działalność. Szczególnie gdy widać, że pieniędzy z tego nie ma.

Site Footer

Sliding Sidebar

Prenumeracja: